Villa Hoff Wellness & SPA, Trzęsacz

Smaki lata: gdzie zjeść świeżą rybę i co przywieźć z Wybrzeża Rewalskiego

Return to list
Smaki lata: gdzie zjeść świeżą rybę i co przywieźć z Wybrzeża Rewalskiego
27 Jul 2026

Koniec lipca i sierpień to na wybrzeżu moment, w którym jedzenie smakuje inaczej. 

Sezon w pełni, kutry wychodzą w morze codziennie, wędzarnie pracują od rana, a na straganach obok ryb pojawiają się jagody, pierwsze śliwki i miód z okolicznych pasiek. Po dniu na plaży albo spacerze klifem apetyt robi się konkretny — i dobrze, bo okolica Trzęsacza ma tu naprawdę sporo do zaoferowania. Zebraliśmy dla Was mapę smaków na najbliższe tygodnie: gdzie zjeść, co spróbować i co warto zabrać do domu.

Świeża ryba prosto z pieca i patelni

Zacznijmy od tego, po co wielu przyjeżdża nad Bałtyk — od ryby. W samym Trzęsaczu, w Villi Hoff, działa restauracja Salmon, w której zjecie pysznego pstrąga. Jeśli macie ochotę połączyć posiłek ze spacerem, warto wybrać się 4 kilometry dalej, do Niechorza, do Kerguleny — to lokal z ponad pięćdziesięcioletnią tradycją, słynący z dorsza podawanego na kilka sposobów i autorskich zup rybnych na domowym wywarze. Miejsce ma wierną publiczność i bywa tłoczno w porze obiadowej, więc najlepiej przyjść tuż przed albo po szczycie.

Wędzarnia — zapach, który zostaje w pamięci

Smażona ryba to jedno, ale prawdziwy charakter tej okolicy czuć dopiero przy wędzarni. W Trzęsaczu warto zajrzeć do wędzarni ryb u Kaspra — dostaniecie tam rybę świeżą i wędzoną, marynowane śledzie oraz naturalny paprykarz z dorsza bez konserwantów. To dobry adres nie tylko na miejscu: wędzona makrela czy pstrąg świetnie sprawdzą się jako prowiant na plażę albo na wieczór w domku. Zapach ciepłej, dopiero co uwędzonej ryby to jedna z tych rzeczy, których nie da się kupić w mieście — warto z tego skorzystać, póki jest się tuż obok.

Co przywieźć do domu

Wybrzeże Rewalskie to nie tylko jedzenie na miejscu. Paprykarz szczeciński — regionalna duma tej części Pomorza — w wersji ze sprawdzonej wędzarni smakuje zupełnie inaczej niż ten ze sklepowej półki i jest świetnym, trwałym prezentem. Do tego marynowane śledzie w słoiku, wędzona ryba próżniowo zapakowana na drogę, a z targu: miód z nadmorskich pasiek i sezonowe owoce. Koniec lipca i sierpień to na Pomorzu czas jagód, borówek i pierwszych śliwek — kupione u lokalnych sprzedawców przy drodze bywają lepsze i tańsze niż w marketach.

Słodki koniec dnia

Nie samą rybą żyje wybrzeże. Gofry z bitą śmietaną i owocami, lody rzemieślnicze, ciepłe rożki — to nieodłączna część nadmorskiego rytuału, zwłaszcza z dziećmi. W Niechorzu przy latarni i wzdłuż promenady w Rewalu bez trudu znajdziecie budki z lodami i goframi na wieczorny spacer. Nasza rada: zostawcie miejsce na deser i zjedzcie go w drodze na molo w Rewalu, tuż przed zachodem słońca. Prosta rzecz, a robi różnicę.

Kuchnia z innej strony świata — Festiwal Indii w Pobierowie

Jeśli macie ochotę na odmianę od ryby, w dniach 11–13 sierpnia w Pobierowie odbędzie się Festiwal Indii — barwne, trzydniowe wydarzenie z pokazami tańca, sztuk walki i teatru, ale też z mocnym akcentem kulinarnym. Na festiwalowym polu działa restauracja wegetariańska, odbywają się pokazy indyjskiej kuchni, warsztaty jogi, malowanie henną. Impreza trwa codziennie od 17:30 do 22:00, a wstęp jest wolny. To idealny pomysł na wieczór, kiedy chcecie spróbować czegoś zupełnie innego — i dobra okazja, żeby pokazać dzieciom kawałek świata bez wyjazdu daleko od morza.

A po kolacji — muzyka pod gwiazdami

Sierpień w gminie Rewal to także pełny kalendarz koncertów w amfiteatrze przy ul. Parkowej. W planach są między innymi Paktofonika (1 sierpnia), Cleo (4 sierpnia), Jacek Stachursky (13 sierpnia), SBB (16 sierpnia) czy SKOLIM. Terminy i obsada zmieniają się w trakcie sezonu, więc przed wyjściem warto sprawdzić aktualny afisz. Dobre połączenie na wieczór: wczesna kolacja z rybą, spacer promenadą, a potem koncert albo festyn.

Jak to zaplanować

Najlepsze jedzenie nad morzem rzadko wymaga rezerwacji — wymaga za to dobrego timingu. Smażalnie i wędzarnie mają największy ruch między 13:00 a 15:00, więc jeśli zależy Wam na spokoju i świeżości, celujcie w wczesne popołudnie albo w porę kolacji. Po świeżą rybę do domku najlepiej wpaść rano, kiedy asortyment jest największy. A resztę — jagody, miód, wędzoną makrelę na drogę — zostawcie na ostatni dzień, żeby dojechały do domu w dobrej formie.

Koniec lata nad Bałtykiem ma swój własny smak. Warto go spróbować, póki sezon trwa.

Newsletter Sign up!

Stay up to date with the hotel's news and offers

and receive a 5% discount on your first stay!

Instagram @villahoff